„Zaproszenie” – recenzja filmu o relacjach i kryzysach ludzi w średnim wieku

Jak zmienia się bliskość po kilkunastu latach związku? Czy namiętność ma datę ważności? Dlaczego niektóre problemy ujawniają się właśnie w połowie życia? Film „Zaproszenie” z Edwardem Nortonem, Penélope Cruz, Sethem Rogenem i Olivią Wilde pokazuje, że wiek sam w sobie nie zawsze jest źródłem kryzysu. Znacznie częściej problemy bohaterów wynikają z wcześniejszych doświadczeń i nierozwiązanych konfliktów.

Czworo bohaterów filmu „Zaproszenie” rozmawia podczas wieczornego spotkania w salonie.

Fot. materiały prasowe Monolith Films

Jeśli lubicie kameralne filmy przypominające spektakl teatralny, w których napięcie budowane jest przede wszystkim dialogami, a nie efektowną akcją, „Zaproszenie” prawdopodobnie przypadnie Wam do gustu. Mnie podczas seansu wielokrotnie przypominało „Rzeź” Romana Polańskiego, ponieważ właściwie przez cały film obserwujemy kilka osób zamkniętych w jednej przestrzeni, a to co buduje akcję to rozgrywające się między nimi emocje.

Idąc do kina w środku lipca, spodziewałam się raczej kameralnego seansu. Wakacje, film o ludziach w średnim wieku, bez widowiskowych efektów i hollywoodzkiego tempa. Wydawało mi się, że sala będzie świecić pustkami.

Stało się jednak inaczej. Sala była pełna, a większość widzów stanowili właśnie ludzie w średnim wieku. Pomyślałam wtedy, że być może ten film trafia w temat, z którym wiele osób może się utożsamić.

Choć „Zaproszenie” wielu określa mianem komedii i rzeczywiście na sali co chwilę ktoś wybuchał śmiechem, nie jest to humor lekki ani farsowy. Jest raczej niezręczny, momentami gorzki, a czasem boleśnie prawdziwy.

Od pierwszych minut między bohaterami czuć napięcie. Atmosfera jest gęsta, pełna niedopowiedzeń i wzajemnych pretensji. Z czasem, wraz z rozwojem wydarzeń i punktem kulminacyjnym, napięcie stopniowo ustępuje miejsca refleksji, a film prowadzi widza do swoistego katharsis.

Historia jest pozornie bardzo prosta. Dwie pary w średnim wieku spotykają się na kolacji. Tytułowe zaproszenie staje się jedynie pretekstem do pokazania tego, co od dawna narastało w ich relacjach: przemilczanych potrzeb, rozczarowań, różnic w przeżywaniu bliskości i konsekwencji podejmowanych przez lata wyborów.

To opowieść o ludziach będących w średnim wieku, którzy próbują poradzić sobie z własnymi relacjami, historią i emocjami.

Dlaczego ten film działa?

Największą siłą „Zaproszenia” są jego wiarygodni bohaterowie. To ludzie popełniający błędy, noszący w sobie dawne zranienia i uciekający od trudnych emocji. To historie, które mogły wydarzyć się naprawdę. Być może właśnie dlatego sala była pełna osób w średnim wieku – łatwo odnaleźć w nich siebie albo ludzi ze swojego otoczenia.

Średni wiek jest zresztą niezwykle ciekawym momentem życia do opowiadania takich historii. To czas, kiedy wiele osób ma za sobą kilkanaście lub kilkadziesiąt lat związku, wychowywanie dzieci, sukcesy i porażki zawodowe, doświadczenie choroby czy utraty bliskich. Wszystko to wpływa na sposób, w jaki budują relacje, przeżywają bliskość i reagują na kryzysy. Z perspektywy gerontologii to najbardziej dynamiczny etap życia i z pewnością stanowi dobry materiał na film.

Bliskość też ma swoją historię

Edward Norton i Penélope Cruz w filmie „Zaproszenie”.

Fot. materiały prasowe Monolith Films

Jednym z najmocniejszych wątków „Zaproszenia” jest sposób pokazania bliskości i seksualności osób w średnim wieku.

Twórcy zestawiają ze sobą dwa zupełnie różne związki. W jednym przez lata narastały dystans, brak czułości i problemy z komunikacją, co odbiło się również na życiu intymnym. W drugim bliskość przeżywana jest z dużą swobodą, momentami prowokacyjnie. Co ciekawe, obie postawy okazują się mieć swoje źródło we wcześniejszych doświadczeniach bohaterów.

Podoba mi się, że film pokazuje ludzi z krwi i kości, z potrzebą bliskości, pożądania i czułości. Nie takich, jakich kreuje kultura wiecznej młodości, ale takich, których bez trudu moglibyśmy spotkać wśród swoich znajomych.

Dlaczego warto obejrzeć „Zaproszenie”?

„Zaproszenie” porusza trudne i bardzo uniwersalne tematy, ale robi to z lekkością i świetnym poczuciem humoru. Dzięki temu nawet rozmowy o kryzysach w związku, rozczarowaniach czy niespełnionych potrzebach nie przytłaczają, ale angażują i bawią.

Siłą filmu są również bohaterowie. Nie są idealni, sprawiają wrażenie prawdziwych. Łatwo odnaleźć w nich swoich znajomych, a czasem także samego siebie. Być może właśnie dlatego tak dobrze ogląda się tę historię.

🎬 Zobacz zwiastun filmu

Produkt zostały dodany do koszyka

Przejdź do koszyka

Twój koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Łącznie: 0,00 zł

facebook instagram pinterest twitter youtube linkedin tiktok twitch spotify website search menu close shopping-cart information menu-arrow check arrow-left-short arrow-right-short arrow-right-long